Pobierz tekst w pliku pdf.

W fizyce współczesnej elektron to punkt, proton i neutron to kulki, jądro atomowe to kula ulepiona kulek, atom to kula ulepiona z kulek z kulkami (elektronami) na orbitach (orbitalach). Z takiego modelu budowy mikroświata wynikają same problemy. Sztandarowym tego przykładem mogą być modele budowy jądra atomowego. Dla opisu własności jądra atomowego istnieją obecnie dwa główne modele (powłokowy i kroplowy) oraz kilka pobocznych. Są to modele absolutnie niekompatybilne, każdy z nich został stworzony do wyjaśnienia innych własności jądra atomowego.
A życie uczy, że już istnienie dwóch teorii oznacza brak teorii.
Protony jądra obdarzone są ładunkiem dodatnim. Dlatego konsekwencją modelu jądra jako kuli ulepionej z kulek była konieczność wprowadzenia dodatkowego oddziaływania, którego jedynym zadaniem jest utrzymywanie protonów w jądrze. Oddziaływanie to zwane silnym musi posiadać niewyobrażalną, nielogiczną właściwość. Jego siła ma rosnąć ze wzrostem odległości, co stoi w jaskrawej sprzeczności z podstawowym w fizyce, niepodważalnym prawem Coulomba. Ponadto pogląd, że cząstki to kule prowadzi do występowania nieskończenie wielkich sił oddziaływania w klasycznym wzorze Coulomba.

Kolejny zupełnie nie rozwiązany problem to, dlaczego punktowy elektron nie spada na kuliste jądro.

W mikroświecie punkt i kula to źródła wiecznych kłopotów fizyki współczesnej, które sprowadzają fizykę na drogę absurdów.

W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku fizycy doszli do wniosku, że cząstki elementarne powinny mieć budowę strunową a nie punktową. Takie ujęcie zagadnienia eliminuje występowanie nieskończenie wielkich sił oddziaływania w klasycznym wzorze Coulomba. Początek dobry, ale dalsze postępowanie już takie sobie.
Owe struny fizycy umieszczają w wymiarach dodatkowych przestrzeni. Z niezwykle głębokich rozważań matematycznych wyszło im, że struny te powinny znajdować dziesiątym i dwudziestym szóstym wymiarze. Wymiary te są niewidoczne, bo są zwinięte do niezwykle małych rozmiarów. Człowiek obecnie nie ma do nich dostępu. Czyli teoria strunowa jest nieweryfikowalna. Trzeba było odłożyć ją na półkę.

Model 31 od początku do końca jest teorią strunową. Te sprężyste, stale drgające struny, istnieją realnie w naszym trójwymiarowym świecie. Kwant energii jest to odpowiednio ukształtowana sprężysta, dwuwymiarowa struna. Z niego, w określonych warunkach mogą powstać elektron lub pozyton, elementarne, trójwymiarowe, posiadające spin cząstki. Cząstki te drgają nieustannie. Wynikiem tych drgań jest wytwarzanie linii pól. Każdy elektron i pozyton wytwarza jednocześnie linię pola elektrycznego, linię pola grawitacyjnego i linie pola magnetycznego. Linie pól umożliwiają łączenie się cząstek elementarnych w większe agregaty. Z tych elementarnych cząstek zbudowane są protony. Ze zobojętnionych protonów  zbudowane są atomy.. Z atomów zbudowane są cząsteczki chemiczne. I tak dalej, i tak dalej, aż do powstania życia na Ziemi.

Elektron i pozyton są strunami. Ze strun można zbudować łańcuch. Dlatego mikroświat ma budowę łańcuchową. Proton jest łańcuchem zbudowanym z elektronów i pozytonów. Jądro atomowe jest łańcuchem, którego ogniwa stanowią jądra helu i deuteru. Budowę łańcuchową posiadają również związki organiczne (białka, cukry, tłuszcze, DNA). Oznacza to, że nie ma istotnej różnicy w „filozofii” budowy świata organicznego i nieorganicznego.